W tym artykule:
- Coaching, szkolenie, mentoring i motywacyjne show to nie to samo
- Co przyciągnęło mnie w materiałach Kołcza Majka
- Jak przetestować metodę 1% bez kupowania kolejnego programu
- Jak rozpoznać coaching lub szkolenie, które ma sens
- Książki Michała Wawrzyniaka: uczciwa granica mojej oceny
- Jak zamienić inspirację w coś więcej niż dobry wieczór
Coaching, szkolenie, mentoring i motywacyjne show to nie to samo
Pierwotny tekst powstał z dystansu do świata szkoleń. Miałem przed oczami salę, sporo energii, modne hasła i ludzi, którzy następnego dnia wracają do tych samych obowiązków. Ten obraz bywa trafny, ale wrzuca do jednego worka kilka różnych form pracy.Profesjonalny coachingopiera się na rozmowie, celu, pytaniach i odpowiedzialności klienta.Szkolenieprzekazuje wiedzę lub ćwiczy konkretną umiejętność.Mentoringczęściej wykorzystuje doświadczenie osoby, która przeszła podobną drogę. Motywacyjne wystąpienie może uruchomić refleksję, lecz samo w sobie nie jest procesem coachingowym.
Forma | Jak zwykle wygląda | Kiedy może pomóc | Na co uważać |
|---|---|---|---|
Coaching | Rozmowa oparta na celu, pytaniach, refleksji i kolejnych działaniach | Gdy chcesz podjąć decyzję, zmienić nawyk lub lepiej wykorzystać własne zasoby | Coach nie powinien sprzedawać jednej recepty dobrej dla każdego |
Szkolenie | Program, przekaz wiedzy, przykłady i ćwiczenia | Gdy potrzebujesz konkretnej kompetencji lub uporządkowanej wiedzy | Sama prezentacja bez ćwiczeń i wdrożenia szybko się ulatnia |
Mentoring | Wskazówki osoby z doświadczeniem w danej dziedzinie | Gdy wchodzisz w nową rolę, branżę albo projekt | Droga mentora nie musi pasować do Twojej sytuacji |
Motywacyjne show | Dynamiczne wystąpienie, historie, emocje i mocne puenty | Gdy potrzebujesz impulsu do refleksji lub rozpoczęcia działania | Energia ze sceny może zniknąć, jeśli nie przełożysz jej na konkretny krok |
Rozwój osobisty „dla facetów” nie powinien polegać na twardszym opakowaniu tych samych obietnic. Liczą się cel, metoda i efekt, który można sprawdzić.
Co przyciągnęło mnie w materiałach Kołcza Majka
Od czasu do czasu oglądałem bezpłatne filmy Michała Wawrzyniaka, występującego jako Kołcz Majk. Wyróżniała je forma: tempo, sceny, humor i elementy przypominające teatr. Taki styl potrafi zaangażować, choć dobra oprawa nie przesądza jeszcze o wartości szkolenia. W moim przypadku uwagę zwrócił przede wszystkim prosty motyw: podział doby na jednoprocentowe fragmenty.Pierwotny wpis odnosił się do filmu „Jak tracisz całą dobę!”.Publiczna wersja artykułu nie ujawnia dziś adresu starego osadzenia, dlatego w aktualizacji wykorzystuję dostępny, oficjalny materiał „Coś Małego Na Boku”, dotyczący tej samej idei 15 minut, czyli około 1% doby.
WIDEOCoś Małego Na Boku
Doba ma 1440 minut. Jeden procent to dokładnie 14 minut i 24 sekundy, dlatego w materiałach pomysł jest zaokrąglany do kwadransa.To nie jest magiczna metodaani dowód, że każdy problem da się rozwiązać w 15 minut. Jest jednak czytelnym sposobem na sprawdzenie, czy zdanie „nie mam czasu” oznacza całkowity brak przestrzeni, czy raczej brak wybranego priorytetu. Piętnaście minut dziennie daje około 91 godzin w roku — pod warunkiem regularności i skupienia na jednym kierunku.
Jak przetestować metodę 1% bez kupowania kolejnego programu
- Wybierz jeden temat: konkretną umiejętność, mały projekt, ruch, czytanie albo uporządkowanie jednej sprawy.
- Ustal rezultat na 14 dni, na przykład dziesięć wykonanych ćwiczeń, siedem stron notatek albo pierwszy szkic projektu.
- Zarezerwuj stały kwadrans i potraktuj go jak krótkie spotkanie wpisane do kalendarza.
- Na czas pracy odłóż telefon i nie łącz tego bloku z pocztą, mediami społecznościowymi ani kilkoma zadaniami naraz.
- Po dwóch tygodniach sprawdź, czy powstał widoczny efekt. Jeżeli nie, zmień porę, zakres albo zrezygnuj z celu, który nie jest naprawdę ważny.
Ten test nie ma służyć do wciskania kolejnego zadania w już przeciążony dzień. Jeżeli kwadrans powstaje kosztem snu, relacji lub odpoczynku, rachunek może być fałszywy. Pierwotny film uruchomił u mnie właśnie pytanie o proporcje: czy dodatkowa praca i nadgodziny są warte czasu odbieranego bliskim albo czworonożnemu przyjacielowi.Czasem najlepszym użyciem 1% doby jest regeneracja, a nie produktywność.
Jak rozpoznać coaching lub szkolenie, które ma sens
- Cel jest opisany konkretnie: wiadomo, dla kogo jest materiał i czego uczestnik ma się nauczyć albo nad czym pracować.
- Program pokazuje etapy, ćwiczenia i sposób wdrożenia, a nie tylko wielkie obietnice zmiany.
- Prowadzący jasno przedstawia doświadczenie, kompetencje oraz granice swojej roli.
- W coachingu indywidualnym ustalane są zasady współpracy, poufność, odpowiedzialność i sposób zakończenia procesu.
- Nie ma gwarancji sukcesu, szybkiego bogactwa ani przemiany niezależnej od wysiłku uczestnika.
- Coaching nie jest przedstawiany jako zamiennik psychoterapii, leczenia, porady prawnej lub specjalistycznego doradztwa.
- Warunki zakupu, dostęp do materiałów, cena i zasady rezygnacji są czytelne przed płatnością.
- Po zakończeniu zostaje plan działania, termin sprawdzenia efektu albo konkretna umiejętność, a nie wyłącznie dobre wrażenie.
Metaanalizy badań nad coachingiem w środowisku pracy wskazują na średnio pozytywne efekty dla wyników osobistych i organizacyjnych, ale nie oznacza to automatycznej skuteczności każdego programu. Efekt zależy między innymi od jakości procesu, dopasowania, celu i zaangażowania uczestnika.Dwa skrajne hasła — „coaching zawsze działa” i „wszystko jest pustym gadaniem” — są równie mało użyteczne.
Książki Michała Wawrzyniaka: uczciwa granica mojej oceny
Zajrzałem do książek „GURU KULTU..RY” i „Hejtoholik”, ale żadnej z nich nie przeczytałem w całości. Dlatego nie byłoby uczciwe wystawiać im pełnej recenzji. Mogę powiedzieć tylko tyle: poznane fragmenty działały na mnie słabiej niż filmy i wystąpienia autora. Jego sceniczny, bezpośredni sposób przekazywania myśli wydawał mi się naturalniejszy niż forma książkowa.To osobiste wrażenie po lekturze części obu tytułów, a nie ocena całej ich zawartości.
Jak zamienić inspirację w coś więcej niż dobry wieczór
- Zapisz jedno zdanie, które rzeczywiście dało Ci do myślenia.
- Zamień je na działanie możliwe do wykonania w ciągu 15 minut.
- Ustal pierwszy termin oraz prosty sposób sprawdzenia rezultatu.
- Wróć do notatki po dwóch tygodniach, gdy emocje po filmie, książce lub szkoleniu już opadną.
- Zostaw tylko to, co pomogło podjąć decyzję, wykonać pracę albo poprawić codzienny sposób działania.
Najcenniejszy materiał rozwojowy nie musi wywracać życia. Wystarczy, że pomaga nazwać problem, wybrać następny krok i wrócić do niego po opadnięciu emocji. Właśnie dlatego pomysł 1% doby jest ciekawszy niż większość wielkich obietnic: można go szybko sprawdzić na własnym kalendarzu.Sam coaching czy szkolenie nie wykona jednak pracy za uczestnika.Jeżeli po materiale nie pojawia się decyzja, termin i mały eksperyment, zostaje tylko dobrze opowiedziana historia.