Kultura i rozrywkaAkta Miejsc Zapomnianych: Prolog do akcji w pokoju 314 – "Echo, które zapowiadało noc"

Akta Miejsc Zapomnianych: Prolog do akcji w pokoju 314 – "Echo, które zapowiadało noc"

Zanim w opuszczonym hotelu "Les Roches Bleues" rozegrała się jedna z najbardziej niepokojących akcji w mojej karierze, wydarzył się dzień, który dziś wydaje mi się aż zbyt oczywistym sygnałem. Dopiero po wszystkim zrozumiałem, że ta noc nie wzięła się znikąd. Że zapowiedź wisiała w powietrzu od dawna — wystarczyło tylko jej posłuchać.

Akta Miejsc Zapomnianych: Prolog do akcji w pokoju 314 – „Echo,
Akta Miejsc Zapomnianych: Prolog do akcji w pokoju 314 – „Echo,
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Robert Sroka

Niepokojący telefon od człowieka, który "zna każdy korytarz" Siedziałem na krótkiej przerwie, gdy zadzwonił Henri — były konserwator hotelu, który mieszkał kilka minut od niego. Zwykle żartował, mówił prosto, ale tego popołudnia brzmiał dziwnie spokojnie.


Zbyt spokojne


— Marek, coś tam się dzieje. Od kilku dni widzę światła w środku. I wczoraj… ktoś krzyczał.


Wtedy nie potraktowałem tego poważnie. Dziś wiem, że powinienem.

Rex, ratowniczy pies, który nie chciał odejść Pod wieczór strażacy wpadli na stację zdyszani, jakby coś ich goniło.


— Marek, Rex wariuje. Na treningu nad jeziorem trzy razy ciągnął nas w stronę hotelu. Nie tak normalnie… jakby tropił kogoś, kto tam nie powinien być.


Pies ratowniczy rzadko się myli.


Ale wtedy potraktowałem to jak przypadek.

Świadek znad jeziora: "Widziałem młodych. Trójkę. A wróciło tylko jedno światło" Podczas wyjazdu do zasłabnięcia starszy mężczyzna powiedział mi coś, czego nie mogę wyrzucić z głowy:


— Wczoraj widziałem trzy młode osoby. Chłopak i dwie dziewczyny. Szedł w stronę hotelu. A później… tylko jedno światło wróciło. I szybko zgasło


.Zapisałem to w pamięci.

Zbyt późno.

Migające światła, których nikt nie potrafił wyjaśnić Tuż przed północą światła na parkingu zamigotały trzy razy. Anka zapytała:

— Instalacja?


Chciałem powiedzieć tak. Chciałem.

Ale w środku czułem narastające napięcie. Taką ciszę, która poprzedza burzę — tylko że tym razem nie była to burza.

SMS, którego numer przestał istnieć O 23:58 mój telefon prywatny zawibrował.

Treść była krótka:

"Jeśli jutro coś znajdziecie… powiedzcie, że próbowałem ich zatrzymać."


Chciałem oddzwonić. Numer nie istniał.


I wtedy już wiedziałem, że coś się wydarzy.


Nie sądziłem tylko, że skończy się nocą, która na zawsze wpisze się w moją pamięć jako… pokój 314.

Akta Miejsc Zapomnianych

Prolog, który właśnie przeczytałeś, otwiera nową serię artykułów na SpotBOX.pl pod nazwą Akta Miejsc Zapomnianych. To cykl kryminalnych, mrocznych i pełnych napięcia opowieści inspirowanych eksploracją opuszczonych miejsc, relacjami służb ratunkowych oraz historiami ludzi, którzy natknęli się na coś niepokojącego. Każdy tekst z tej serii to oddzielna sprawa — osobny "akt" — prowadzący czytelnika w świat zapomnianych budynków, jezior, korytarzy i miejsc, które od lat budzą wyobraźnię. Jeśli ten prolog Cię wciągnął, w kolejnych częściach odkryjesz następne akta z tej niezwykłej serii.

Wybrane dla Ciebie