Old Perithia na Korfu. Wioska duchów, która nie jest pusta

Kamienne domy bez dachów, różowa dzwonnica i zielona dolina pod Pantokratorem. Old Perithia bywa nazywana wioską duchów, ale między ruinami znów toczy się życie. Pokazuję ją na własnych zdjęciach i podpowiadam, co zobaczyć, gdzie zostawić samochód oraz jak uniknąć kłopotliwego skrótu przez góry.

Kościół Agios Iakovos i różowa dzwonnica w Old PerithiaKościół Agios Iakovos i różowa dzwonnica w Old Perithia
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Robert Sroka
Robert Sroka

W Old Perithia fotografowałem zarówno kościoły, jak i domy, z których pozostały ściany oraz otwory po oknach. Na szerokim ujęciu wieś niemal chowa się wśród drzew. Dopiero nad tą zielenią zaczynają się odsłonięte, kamieniste zbocza. To zupełnie inny widok niż nadmorskie panoramy Korfu.

Warto przyjechać tu dla spaceru między zabudowaniami, a nie tylko jednego zdjęcia przy dzwonnicy. Old Perithia, zapisywana też jako Old Peritheia lub Palia Perithia, leży na północnym wschodzie wyspy, pod Pantokratorem. Ruiny są częścią miejscowości, w której działają też tawerny i odrestaurowane domy.

Dlaczego Old Perithia nazywa się wioską duchów?

Serwis Old Perithia wskazuje, że pisemne świadectwa dotyczące osady sięgają XIV wieku. Przypomina też o około 130 dawnych domach i ośmiu kościołach. Te liczby pomagają zrozumieć, że dzisiejsze ruiny należały do rozbudowanej wsi, a nie pojedynczego gospodarstwa.

Górskie położenie dawało mieszkańcom osłonę przed najazdami piratów. Z czasem ważniejsze stały się możliwości pracy na wybrzeżu, w tym rozwijająca się turystyka. Wieś stopniowo traciła mieszkańców w XX wieku; nie opustoszała wskutek jednego nagłego wydarzenia.

Określenie „wioska duchów” opisuje więc przede wszystkim historię opuszczenia części domów. Nie oznacza, że dzisiaj nikt tu nie mieszka i nic nie działa. Od 2010 roku odbudowa kolejnych budynków zmienia obraz miejscowości. Jednym z przykładów jest pensjonat The Merchant’s House, urządzony w odrestaurowanej zabudowie.

Old Perithia w zielonej dolinie pod Pantokratorem
Old Perithia w zielonej dolinie pod Pantokratorem © Licencjodawca | Robert Sroka

Różowa dzwonnica i kościoły między domami

Przy wejściu do wsi stoi kościół Agios Iakovos o Persis, czyli św. Jakuba Persa, z wysoką różową dzwonnicą. Nazwę tego miejsca potwierdza miejski serwis Visit Corfu. Dzwonnica jest zarazem bramą: kamienne stopnie prowadzą przez dolny łuk w stronę świątyni.

Sfotografowałem kościół także spod łuku. Z tej perspektywy zardzewiałe skrzydła bramy tworzą obramowanie fasady z niewielkim okrągłym oknem. Warto obejrzeć oba widoki: cały układ kościoła i dzwonnicy z zewnątrz oraz samą fasadę zza bramy.

Fasada różowego kościoła widziana przez bramę
Fasada różowego kościoła widziana przez bramę © Licencjodawca | Robert Sroka

Nie planuj jednak wizyty jako gwarantowanej trasy przez wnętrza wszystkich kościołów. Serwis miejscowości zaznacza, że większość z nich bywa zamknięta; część to świątynie rodzinne. O możliwość wejścia zapytaj na miejscu. Dostępna brama lub ścieżka nie oznacza jeszcze otwartych drzwi kościoła.

Domy bez dachów i zieleń w dawnych wnętrzach

Przy ruinach dobrze widać, jak mało wystarczy, żeby budynek zaczął znikać w krajobrazie. Na moim zdjęciu drzewa rosną tuż przy ścianach, gałęzie przesłaniają otwór okienny, a dawne pomieszczenie jest otwarte od góry. Nadal można rozpoznać jego obrys, chociaż zamiast dachu jest nad nim niebo.

Zwróć uwagę na kamienne nadproża, narożniki i resztki tynku. To właśnie te detale odróżniają pozostałości domów od zwykłych murków oporowych. W szerszym ujęciu widać także zabudowania z zachowanymi dachami — stara wieś nie składa się wyłącznie z ruin.

Kamienne ruiny domów porośnięte zielenią
Kamienne ruiny domów porośnięte zielenią © Licencjodawca | Robert Sroka
Oglądaj ruiny ze ścieżki. Otwór po drzwiach nie jest informacją, że budynek udostępniono do zwiedzania.

Nie wchodź pod nadwieszone fragmenty murów ani na ich korony. Brak dachu i ubytki w ścianach to powód do zachowania dystansu, nie zaproszenie do szukania lepszego kadru wewnątrz. Uszanuj też ogrodzenia i prywatne posesje, również te wyglądające na nieużywane.

Dojazd i parking: uważaj na górskie skróty

Do Old Perithia wybierz dojazd od nadmorskiej drogi między Kassiopi a Acharavi, przez New Perithia i Loutses. Serwis miejscowości ostrzega, że nawigacja potrafi zaproponować nieodpowiednią drogę przez góry. Sprawdź instrukcję dojazdu do Old Perithia i nie zjeżdżaj z głównej drogi na terenowy skrót tylko dlatego, że aplikacja pokazuje kilka minut oszczędności.

Dla opisanego wariantu nadbrzeżnego instrukcja podaje orientacyjnie 1 godzinę 15 minut–1 godzinę 30 minut jazdy z miasta Korfu oraz 25–30 minut od Kassiopi. Są to szacunki przejazdu, bez zwiedzania i postojów. Końcowa droga jest kręta; dokument zwraca uwagę na ostre zakręty, ubytki nawierzchni i odcinki bez barier.

Miejsca postojowego szukaj przed ograniczeniem wjazdu do starej części wsi, w rejonie jej górnego wejścia. Według instrukcji parking ma nierówną nawierzchnię, a przejazd dalej trzeba pozostawić osobom obsługującym miejscowość. Nie zastawiaj drogi, dojść do domów ani wjazdów do tawern. Warunki postoju sprawdź na oznakowaniu przy wjeździe.

Znacznik pokazuje miejscowość, nie dokładne miejsce parkingowe ani szlak na Pantokrator. Przy planowaniu dojazdu uwzględnij Loutses jako punkt pośredni i ostatni odcinek sprawdź z lokalnymi drogowskazami. Samochód zostaw przed starą zabudową; dalsze zwiedzanie zaplanuj pieszo.

Ile czasu przeznaczyć na spacer i tawernę?

Na obejrzenie wsi z zewnątrz i spokojne fotografowanie zarezerwowałbym 1–1,5 godziny. Z posiłkiem lub dłuższym odpoczynkiem lepiej zostawić 2–3 godziny. To proponowany zapas czasu na miejscu, nie czas przejścia oznakowanego szlaku; dojazd i powrót trzeba doliczyć osobno.

Wariant wizyty

Co uwzględnić

Spacer po wsi

1–1,5 godz. na kościoły z zewnątrz, uliczki, ruiny i zdjęcia.

Spacer i przerwa w tawernie

2–3 godz. na miejscu, zależnie od tempa i długości posiłku.

Wejście do kościoła

Tylko gdy jest udostępniony; nie zakładaj otwarcia wszystkich wnętrz.

Wyjście na Pantokrator

Osobno zaplanowana wycieczka górska; nie mieści się w czasie zwiedzania wsi.

Prosty porządek zwiedzania to różowy kościół przy wejściu, spacer w stronę zabudowy i tawern, a następnie boczne ogólnodostępne ścieżki z widokiem na ruiny. Wróć do samochodu tą częścią wsi, którą już rozpoznajesz. Nie każda odnoga między murami jest publicznym przejściem.

W lokalnym serwisie wymienione są m.in. The Old Perithia, O Foros, Gabriel’s Steps i Evdokia. Traktuj je jako miejsca do rozważenia na przerwę, a nie ranking. Gdy posiłek ma być ważną częścią dnia, sprawdź otwarcie wybranego lokalu przed przyjazdem, szczególnie poza sezonem.

Kamienie, schody i przygotowanie do zwiedzania

Przy kościołach widać stopnie i różnice poziomów, a przy ruinach kamienie oraz miejscami porośnięte dojścia. Załóż buty z przyczepną podeszwą. Po deszczu ostrożniej stawiaj stopy na kamiennych fragmentach; podczas fotografowania nie cofaj się bez sprawdzenia, co masz za sobą.

Drugi sfotografowany przeze mnie kościół ma jasną, mocno zwietrzałą elewację i dzwonnicę z wąskimi otworami. Pokazuje inną stronę zabudowy niż różowa świątynia przy wejściu: ślady starzenia się tynku są tutaj wyraźnie widoczne. Oglądanie takich detali nie wymaga wchodzenia do środka.

Jasna elewacja kościoła i wąskie otwory dzwonnicy
Jasna elewacja kościoła i wąskie otwory dzwonnicy © Licencjodawca | Robert Sroka

Przy wizycie z małym dzieckiem wybierz krótszy spacer po czytelnych dojściach. Pokazane schody i nierówności nie pozwalają zakładać, że cała wieś nadaje się na przejazd wózkiem. Zabierz wodę i ochronę przed słońcem; na odsłoniętych fragmentach górskiego otoczenia nie licz wyłącznie na cień drzew.

Old Perithia i Pantokrator to dwa różne plany

Old Perithia może być punktem rozpoczęcia wędrówki na Pantokrator — taką możliwość opisuje miejscowy pensjonat The Merchant’s House w informacji o trasach pieszych. Nie jest to jednak dalszy fragment spaceru między domami. Widoczny nad wsią masyw wymaga osobnego planu wejścia i zejścia.

Przed wyjściem wybierz konkretny wariant na mapie, sprawdź prognozę, zapas wody i czas powrotu. Nie łącz parametrów kilku różnych tras, a przy burzy zrezygnuj z wyjścia na odsłonięte zbocza. Jeżeli celem dnia jest wieś i odpoczynek, samo zwiedzanie Old Perithia wystarczy — nie trzeba dopisywać szczytu do każdej wizyty.

Co połączyć z wizytą w Old Perithia?

Po powrocie przez Loutses i New Perithia znajdziesz się znowu na nadmorskiej drodze. Możesz pojechać w kierunku Kassiopi albo Acharavi. Na spokojny dzień wybrałbym wieś, przerwę na posiłek i jeden przystanek na północnym wybrzeżu, zamiast dodawać kilka odległych atrakcji.

Angelokastro leży po innej stronie tej części wyspy, nad zachodnim wybrzeżem. Zostawiłbym je na oddzielny dzień z Paleokastritsą. To propozycja dla osób, które po Old Perithia chcą zobaczyć kolejne historyczne miejsce w skalistym otoczeniu, tym razem z widokiem na morze.

Old Perithia wybrałbym wtedy, gdy szukasz na Korfu starej zabudowy i górskiego krajobrazu, a nie kolejnej plaży. Najwięcej pokazuje tu zestawienie zachowanych kościołów, odnawianych domów i porośniętych ruin. Na ten spacer warto zostawić czas, zamiast ograniczać go do postoju przy pierwszej bramie.

Wybrane dla Ciebie