Chatka Puchatka: szlak z Przełęczy Wyżnej i zejście do Brzegów Górnych
Chatka Puchatka: szlak z Przełęczy Wyżnej i zejście do Brzegów Górnych
Najkrótsze popularne podejście do Chatki Puchatka prowadzi żółtym szlakiem z Przełęczy Wyżnej. Wejście przez las kończy się panoramą Połoniny Wetlińskiej. Opisuję też zejście, które wybrałem do Brzegów Górnych, oraz ważną różnicę: to przejście między dwoma punktami, nie pętla do samochodu.
Do Chatki szedłem od Przełęczy Wyżnej. Najpierw jest leśne podejście, później otwarta przestrzeń i ten moment, dla którego przyjeżdża się na połoniny. Zapamiętałem również mniej pocztówkowe szczegóły: błoto oraz śliski fragment Końskiej Drogi. Przyczepne buty przydały się bardziej, niż mogła sugerować długość wycieczki.
Przełęcz Wyżna i Przełęcz Wyżniańska to dwa różne miejsca. Na żółte podejście do Chatki wybierz pierwszą. Z Wyżniańskiej zaczyna się między innymi popularna wycieczka na Rawki. Pomyłka w nazwie parkingu oznacza zupełnie inny początek dnia.
Element planu
Ten wariant
Start
Przełęcz Wyżna, żółty szlak na Połoninę Wetlińską.
Cel
Schron turystyczny BdPN Chatka Puchatka.
Wariant najprostszy logistycznie
Wejście i powrót na Przełęcz Wyżną.
Wariant z mojej relacji
Wejście żółtym, dalsze zejście czerwonym do Brzegów Górnych.
Powrót do auta
Do zorganizowania osobno, jeżeli kończysz w Brzegach Górnych.
Charakter terenu
Podejście przez las, wyżej odsłonięta połonina; po opadach miejscami ślisko.
Przy planowaniu zostaw miejsce na odpoczynek przy schronie, oglądanie panoramy i spokojne zejście. Czas samego podejścia z drogowskazu nie jest czasem całej wycieczki. Do parkingu dojedź z zapasem również dlatego, że organizacja postoju w popularne dni zajmuje dłużej niż na pustej szosie.
Żółtym szlakiem z Przełęczy Wyżnej
Początek nie zapowiada jeszcze szerokich widoków: wysokość zdobywa się przede wszystkim w lesie. Nie warto od razu narzucać tempa, którego trudno będzie utrzymać. Krótsza trasa nie oznacza, że podejście jest płaskie.
Po wyjściu ponad drzewa robi się jaśniej i szerzej, ale znika też osłona przed wiatrem. Kurtka schowana przy samochodzie na dnie plecaka może nagle okazać się potrzebna. Przy słabej widoczności trzymaj się oznaczonego przebiegu, zamiast wybierać wydeptane skróty przez trawy.
Na błotnistych fragmentach mojego przejścia tempo wyraźnie spadało. Na taką nawierzchnię przydaje się podeszwa z dobrym bieżnikiem; kijki mogą ułatwić zachowanie równowagi. Zapas czasu warto przeznaczyć również na spokojne zejście, nie tylko odpoczynek przy schronie.
Chatka Puchatka: czego można oczekiwać na miejscu?
Dzisiejsza Chatka działa jako schron turystyczny Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Park opisuje możliwość odpoczynku, schronienia przed niepogodą, zakupu ciepłych napojów i wody oraz zjedzenia własnego prowiantu. To ważny przystanek na trasie, ale nie hotel na połoninie.
Nie planuj standardowego noclegu na podstawie wspomnień o dawnej Chatce. W informacji zarządcy występuje nocleg awaryjny w przedsionku, co nie oznacza zwykłej rezerwacji łóżka na turystyczny weekend. Pełne zasady udostępniania opisuje Bieszczadzki Park Narodowy.
Przy schronie warto przede wszystkim pobyć chwilę na zewnątrz, o ile pogoda pozwala. Nie chodzi o samo dotarcie do budynku. Najlepszą częścią wycieczki jest otoczenie: grzbiety, zmieniające się światło i skala otwartej przestrzeni, której nie widać z leśnego podejścia.
Zejście do Brzegów Górnych: rozwiąż transport przed wyjściem
Wybrałem zejście czerwonym szlakiem do Brzegów Górnych. To ciekawsze urozmaicenie niż cofanie się po własnych śladach, ale kończy wycieczkę przy innym punkcie drogi. Po zejściu nadal trzeba dostać się do auta zostawionego na Przełęczy Wyżnej.
Najwygodniej zaplanować to wcześniej: wykorzystać dwa samochody albo ustalić przejazd na konkretny termin. Nie wpisuję tu niezweryfikowanego rozkładu busów i nie polecam marszu szosą jako obowiązkowego finału. Brak pewnego powrotu jest dobrym powodem, żeby zejść ponownie żółtym szlakiem.
Inne dojścia i przedłużenie wycieczki
Chatka nie ma tylko dwóch możliwych dojść. Do grzbietu prowadzą także trasy z innych stron, a przejście przez Przełęcz Orłowicza pozwala ułożyć znacznie dłuższy dzień. Tych wariantów nie dokładaj do krótkiego wejścia bez ponownego policzenia czasu, przewyższenia i transportu.
Na kolejny bieszczadzki dzień można wybrać Rawki i Krzemieniec. Przy samej Chatce moja rada jest prostsza: lepiej spokojnie przejść krótszy wariant i mieć czas na połoninę, niż zakończyć dzień nerwowym szukaniem transportu po zejściu.
Robert SrokaZałożyciel, autor i redaktor SpotBOX.pl
Robert Sroka – założyciel, autor i redaktor SpotBOX.pl. Pisze przede wszystkim o podróżach i miejscach, które odwiedził osobiście, a także o sprzęcie wykorzystywanym podczas wyjazdów i pracy twórczej. Na SpotBOX publikuje własne doświadczenia, praktyczne przewodniki, zdjęcia oraz testy sprzętu używanego w rzeczywistych warunkach.